Holli Race

Podobno lepiej napisać na świeżo bo potem się w ogóle nie napisze ( albo jak część tekstów , które miałam napisać jeszcze we wrześniu  będzie to czekać za długo w kolejce ; doczekają się . Z poślizgiem ale będą  ) . 
Dziś miałam przyjemność pobiec ( za dużo powiedziane bo bieg był w mniejszej części przez to , że jednak sypało barwnikami po okularkach , do nosa itd i część trasy była w ,, terenie " i to widać , że nie tak dawno ,,przygotowanym " ( no co się będziemy oszukiwać kopanym parę dni temu z tego co widze na fb  i trochę mokrym 
terenie ), plus ciągle jednak trzeba było uważać czy nie zadepczę jakiegoś dziecka mimo , że biegły z rodzicami, czy jakiś pies nie wyskoczy z pobliskiego domku itd
 

































Jeszcze odnośnie oznaczeń napiszę krótko ( foto wyżej )  : wczoraj spytałam na fb z której strony parku się dziś będzie wszystko działo ... otrzymałam odpowiedź , że wszystko będzie oznaczone . Zrobiłam rundkę po 22:00 po okolicy i przy okazji zaliczyłam jakieś zaczepki ale cóż... ,,  jest ryzyko jest zabawa "widziałam w zasadzie tyle co dziś . Strzałki były  ( kilka chyba )  ale jakoś żadnego info w miasteczku nie zauważyłam a szkoda . Rano podobnie żadnych więcej oznaczeń . No nic miało być kameralnie to było . Dla organizatorów i tak duży plus  za to , że w sumie garstka osób to ogarnęła .
Zapisałam się zaraz jak tylko otworzyli zapisy więc coś około miesiąca temu a , że to bieg raczej kameralny ( w tamtym roku coś około 300 osób według tego co piszą a w tym troszkę więcej  ) to i miejsca się szybko zapełniały . 
W pakiecie : koszulka , numer, okularki ( podobno dla pierwszych 300 osób z tego co mówiły osoby , które dziś się jeszcze zapisywały za podwójną cenę ale jak mówiły nie dla wszystkich były i koszulki i okulary ) . Żadnego pomiaru czasu , 3 okrążenia parku i po osiedlach i prawie ( wg . tego co mi zegarek pokazał brakło lekko ponad 150 metrów do 5k) . Satysfakcja gwarantowana

Nie jeden kanapowiec by się zdziwił ile kilkulatków ciągłym biegiem przebiegło ten bieg ( a to jednak prawie 5km  więc dla takiego dziecka troszkę ) . Moje serducho podbił jasnowłosy chłopiec może max 5 lat , który zasuwał w za dużej koszulce a obok niego tata i widać było , że młody się świetnie bawi . 
Po biegu punkt odżywczy z wodą , czekoladą i batonami energetycznymi wydaje się ( produkt był w kawałkach więc nie bardzo mogę powiedzieć więcej na ten temat )ale jednym ze sponsorów był pobliski supermarket więc wnioskuje , że to oni o to zadbali.
Potem wspólne foto dla sponsorów - i tu  ja nie mam foto ale mój R. nakręcił video i możecie też je zobaczyć . 
Video za duże więc wrzucam link : Klik --------> https://www.facebook.com/garoterapia77/videos/1909812515923319/


Ja tymczasem oddalam się od komputera korzystać z resztki weekendu bo oprócz kolorowej piątki coś tam jeszcze dziś ,,w nogach " i w sumie wyszło ponad 12 km . 

A dla Was mam info takie , że u MKON-a  kolejny i to darmowy ;) e-book do ściągnięcia z felietonami . ----> O tutaj -  http://niemaniemoge.pl/mkon-felietony-darmowy-e-book-do-sciagniecia/

Przyjemnej lektury .

Brak komentarzy