Mikołajki z Klubem Polki na Obczyźnie

6 grudnia wiadomo Mikołajki.
W tym roku szcześliwie brałam udział w Secret Santa w Klubie Polki na obczyźnie .
Nie wiedziałam do końca kto wylosuje mnie a moj prezent powędrował do słonecznej Italii ( z tego co wiem obdarowana zadowolona ). 
 Miały być drobiazgi i fajnie jeśli z akcentem lokalnym. 
 To mi sie trafił prezent ...
Najpierw paczka przyszła z Niemiec ( i mało nie uściskałam listonosza bo wiedziałam ze to jest TO ) jeśli dobrze pamietam 30 listopada . Lepiej chyba ,że pod koniec listopada niż tak jak ja wysłałam jeszcze sporo wcześniej w obawie , że do Włoch bedzie długo szło , krążyło gdzieś po drodze. 
Pare dni bez otwierania myśle przeżyje. 
Wymacałam , że jest coś twardszego i coś miękkiego ;) ha cwaniara. 
Dziś otwieram a tu niespodzianka . ;) moj Mikołaj mieszka niedaleko fabryki słynnych puzzli w Nimczech. Mam lokalne puzzle z krecikiem z fabryki Ravensburger .Cudownie. Patrzę dalej Ritter sport  z bałwankiem  ( nowy smak ) suuuuper. I kolejna rzecz poszewka na poduszkę z napisem ,, Home is where Your Heart is " Wspaniałe . Do tego żebym sie nie upaćkała serwetki z motywem świątecznym. Plus dwie kartki : jedna do kolekcji a druga świąteczna. Też bedzie do kolekcji ;) 
Świetna zabawa i dużo radości. 

Jeszcze raz dziekuje Mój Mikołaju jeśli mnie czytasz. 
Krecik już ułożony ;)

Brak komentarzy